Mieszkańcy swoje, kopalnia swoje. Końcu sporu nie widać
Wpisany przez Masłów Info   
środa, 18 lipca 2012 16:50

Dwa zupełnie sprzeczne obrazy działania kopalni Eurovia w Wiśniówce przedstawiono na ostatniej rozprawie administracyjnej w Masłowie. Sprawa związana jest z planami rozbudowy zakładu o nowy węzeł kruszenia, a przeciwko temu protestują mieszkańcy skarżący się na uciążliwości.

 



Rozprawa administracyjna, która odbyła się w ubiegłym tygodniu jest etapem w wydaniu decyzji środowiskowej na budowę węzła kruszenia kamienia w kopalni. Zgodę wydała już Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, ale ostatnie słowo należy do wójta gminy.

Jak podaje Echo Dnia, Ryszard Pazera spotkał się z mieszkańcami przed rozprawą i zapewniał ich, że będzie postępował zgodnie z prawem, biorąc pod uwagę wszystkie argumenty. Rozprawę prowadził Adam Meks, radca prawny urzędu gminy w Masłowie. Na propozycję przedłożenia nowych wniosków i dowodów odpowiedzieli mieszkańcy.

Maciej Pięta, radca prawny reprezentujący niektórych mieszkańców zażądał zawieszenia postępowania w tej sprawie dopóki nie zostanie rozstrzygnięta sprawa budowy nowego torowiska na stacji w Wiśniówce (zajmuje się nią prokuratura), udowadniał, że obie inwestycje są ze sobą powiązane i mają decydujące znaczenia dla warunków w jakich będą żyć mieszkańcy. Leszek Walczyk, jeden z mieszkańców Doliny Marczakowej, poparł te argumenty dołączając dowody: duży wybór zdjęć oraz kilka filmów prezentujących działalność kopalni. Te obrazy były zupełnie inne od pokazanych przez samą kopalnię. Na jednych przy wysięgnikach, z których sypie się kamień pracują zraszacze wody wyłapując pył, na innych nie ma wody i kurzy się potwornie.

Walczyk wnioskował też o powołanie niezależnych biegłych, którzy zweryfikują dane z raportu oddziaływania na środowisko, wnioskował o prowadzenie badań nie na terenie samej kopalni, ale w pobliżu domów a także o założenie stałego monitoringu, bo jak podkreślają mieszkańcy, kiedy zakład odwiedzają inspektorzy ochrony środowiska pracuje on zupełnie inaczej.

Przedstawiciele kopalni z dyrektorem Marcinem Wróblewskim powoływali się na dokumentację, którą zaakceptowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Ludzi interesowało skąd kopalnie weźmie wodę do zraszania, bo po uruchomieniu węzła kruszenia zapotrzebowanie na nią będzie bardzo duże. Dyrektor kwestionował podane wielkości, ale przypomniano mu, że sam je podawał na poprzednim spotkaniu.

Rozprawa trwała kilka godzin. Teraz do wniosków złożonych na ręce radcy Meksa ustosunkować się muszą urzędnicy gminy, mogą je oddalić lub uwzględnić. Jeśli uznają za konieczne powołanie biegłych to koszt ich pracy musi pokryć gmina. – Wydanie jednej opinii to wydatek około 8 – 9 tysięcy złotych – mówi Meks.- Gdyby do tego doszło trzeba będzie przedłużyć czas wydania decyzji. Jeśli nie, wójt musi ją podpisać do 23 lipca.


Źródło informacji:
ECHO DNIA
echodnia.eu















 

Dodaj komentarz

1. Odpowiedzialność za treść komentarzy ponoszą tylko i wyłącznie ich autorzy. Redakcja Masłów Info nie odpowiada za ich treść
2. Wpisy obraźliwe, wulgarne, naruszające prawo będą usuwane
3. Komentarze promujące własne strony, produkty itp. będą usuwane.
4. Treść zamieszczanego wpisu powinna być związana z treścią komentowanego artykułu.
5. Aby poprawnie zamieścić swój komentarz należy bezbłędnie przepisać w specjalne pole kod zabezpieczający. Należy zwracać uwagę na wielkość liter. Jeśli kod jest nieczytelny należy odświeżyć stronę przed wpisaniem komentarza.


Kod antyspamowy
Odśwież

Polecamy:




POLECAMY

Pliki Cookies

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z portalu oznacza akceptację
zasad wykorzystywania plików cookies
> Więcej na temat plików cookies <

WSPÓŁPRACUJEMY Z: