Sprostowanie do artykułu Studnia niezgody
Wpisany przez Redakcja   
wtorek, 22 marca 2016 22:47

W związku z tym, że Redakcja Masłów Info nie miała możliwości przedstawienia sprawy obu stron sporu, zwrócili się ostatnio do nas sąsiedzi pani Elżbiety z prośbą o opublikowanie sprostowania - wyjaśnienia drugiej strony:

"Szanowni Czytelnicy portalu Masłów Info,

W związku z kolejnymi nieprawdziwymi informacjami, które pojawiły się na portalu Masłów Info chcielibyśmy sprostować stwierdzenia zawarte w artykułach „Studnia niezgody” oraz „Studnia niezgody c.d. - interwencja TVP3 Kielce z dnia 06 marca 2016”.

Oświadczamy, że nie jest i nigdy nie było naszą intencją załatwianie na forum mediów jakichkolwiek spraw. Dodatkowo fakt, iż obecnie toczy się sprawa sądowa powodował, że nie chcieliśmy się w tej kwestii publicznie wypowiadać, jednak ostatnio pojawiły się niezgodne z prawdą informacje na nasz temat: na portalu Masłów Info i w TVP Kielce, a pod nimi komentarze atakujące nas. Z analizy artykułów i komentarzy możemy wywnioskować, że ich autorzy znają tylko wersję jednej strony, co zmusza nas do zajęcia stanowiska.

Oto kilka kwestii, które mamy nadzieję – pozwolą Czytelnikom spojrzeć obiektywnie na temat całej sytuacji:

Na początku chcemy podkreślić, że studnia będąca tematem artykułów, jest obecnie bardzo mocno zamulona  i zanieczyszczona, a to, co udaje nam się z niej wyciągnąć nie nadaje się nawet do mycia, nie mówiąc o spożywaniu. Wynika to ze stwierdzonych w opinii biegłego sądowego wieloletnich zaniedbań poczynionych przez poprzednich właścicieli oraz z panującej suszy. Sami więc nie mamy wody w ilości niezbędnej do bieżących potrzeb naszej rodziny i jesteśmy zmuszeni do zaopatrywania się z ujęcia znajdującego się przy cmentarzu.
Ze względu na sprawę sądową, toczącą się obecnie na wniosek Pani Elżbiety i tym samym ochronę naszego interesu prawnego, nie możemy wypowiadać się na temat szczegółów toczącego się postępowania. Tym niemniej, za niesprawiedliwe i krzywdzące nas uznajemy treść artykułów i komentarzy osób, które „wydają wyrok” znając szczegóły sprawy wyłącznie z krótkich relacji medialnych popartych kłamstwami.

Nieprawdą jest, że :
„nadal nie ma woli ze strony sąsiada do jakiejś ugody”, oraz  „jak dodaje pani Elżbieta ona jest skłonna do każdej ugody i wycofania się ze sprawy sądowej aby tylko uzyskać dostęp do wody. Niestety takiej woli nie ma po stronie sąsiada, nie pomagają żadne prośby”.
Oświadczamy, że żadnych próśb ani nawet próby rozmowy z nami z inicjatywy Pani Elżbiety nigdy nie było – co potwierdziła podczas sprawy sądowej w dn. 17-02-2016 roku. Jedyna znana nam propozycja rozwiązania sporu, która umożliwiałaby dostarczanie z naszej posesji wody Pani Elżbiecie została przez nas przedstawiona i udokumentowana w opinii biegłego sądowego z lipca 2015 r.

Kolejną nieprawdą jest stwierdzenie że „Sąsiedzi zamknęli ich studnię na kłódkę” , ... ludziom brakuje już sił, by walczyć o swoje”...
W dziale III księgi wieczystej naszej nieruchomości, będącej przedmiotem roszczeń Pani Elżbiety nie figurują żadne wpisy - co oznacza, że korzystanie z nieruchomości i tym samym znajdującej się na niej studni, nie jest w żaden sposób ograniczone jakimkolwiek prawem osób trzecich. Nie jesteśmy także stroną aktu notarialnego, na który powołuje się Pani Elżbieta. Konieczność założenia kłódki na studni jest związana z troską o bezpieczeństwo naszego małego dziecka.

Kolejna kwestia to tak podkreślane przez naszą sąsiadkę w wypowiedziach publicznych swoiste pojmowanie pojęcia dbałości o dobre stosunki sąsiedzkie, a także deklarowana szczerość jej intencji i skłonność do kompromisu.

O całości zaskakujących zdarzeń związanych z budową domu i Panią Elżbietą moglibyśmy już chyba napisać książkę, ale skomentujemy je tylko poniższymi, co bardziej wyrazistymi przykładami (na każdy dysponujemy dokumentacją urzędową):

- w maju 2014r. – sąsiadka nie wyraziła zgody na podłączenie naszego nowo budowanego domu do kanalizacji realizowanej w gminie, co wiązałoby się z koniecznością przekopania 1,5 m Jej działki. Od poprzedniej Pani Zastępcy Wójta - Jadwigi Dudy dowiedzieliśmy się, że podczas projektowania podłączeń, wiele było przypadków początkowego braku zgody na przyłączenie się do kanalizacji przez działki sąsiednie i że wszystkie te sytuacje, za wyjątkiem naszego przypadku udało się rozwiązać pozytywnie. Gmina zaangażowała się nawet w zorganizowanie spotkanie z przedstawicielem Wodociągów Kieleckich, ale Pani Elżbieta nie wyraziła chęci uczestnictwa. W efekcie tych działań zamiast skorzystać z największego projektu unijnego jaki realizowany był w naszej gminie - zmuszeni byliśmy do wybudowania szamba kilka metrów od powstającej kanalizacji;
- w czerwcu 2014 r. - sąsiadka oskarżyła nas na policji o kradzież w 2012 roku nieznanej nam mapy (wobec braku jakichkolwiek podstaw policja odstąpiła od dalszych czynności);
- na przełomie lipca i sierpnia 2014 r. po powodzi, która nawiedziła naszą gminę i spowodowała ogromne straty -  w ramach  budowania dobrosąsiedzkich relacji zostaliśmy przez Panią Elżbietę zaskarżeni o zalewanie działki poniżej (co zakończyło się kontrolą z Nadzoru Budowlanego);
- we wrześniu 2014 r. – sąsiadka wynajęła pracownika, który podkopał do fundamentów nasze ogrodzenie na długości 25 m, rowem o wymiarach około 1m x 1m, co miało na celu doprowadzenie do zawalenia ogrodzenia;
- w grudniu 2014 r. całkowicie bezpodstawnie zostaliśmy zgłoszeni na policję z oskarżeniem o  złośliwe i uporczywe nękanie (oczywiście sytuacja nie miała miejsca, więc tak jak poprzednio policja przyjęła nasze wyjaśnienia i na tym zakończyła sprawę);
- w czerwcu 2015 r. – zgłoszenie nas przez Panią Elżbietę do Urzędu gminy ws. utwardzenia nowego wjazdu na działkę;
- we wrześniu 2015 r. – kolejny donos do Nadzoru Budowlanego, tym razem dotyczący naszego zbiornika na deszczówkę (zakończony kontrolą i stwierdzeniem braku nieprawidłowości).

Warto dodać, że wiek ani niepełnosprawność ruchowa nie przeszkadzają Pani Elżbiecie we wspinaniu się po drabinie na nasz płot betonowy lub na drzewo i nagrywaniu telefonem tego co robimy w wolnym czasie na naszej posesji oraz wyzywaniu nas (także w obecności naszego małego dziecka). Nie przeszkadzają one także w wylewaniu nieczystości na teren naszej nieruchomości.

Przykładów niezrozumiałych dla nas zachowań sąsiadki jest znacznie więcej, ale już  samo to, co napisaliśmy wcześniej może dać Czytelnikom pewien obraz tego jak uciążliwe, pochłaniające czas i nerwy, pieniądze a także energię życiową jest sąsiedztwo jednej tylko „starszej schorowanej Pani”...


Z poważaniem
sąsiedzi Pani Elżbiety"



 

Polecamy:




POLECAMY

Pliki Cookies

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z portalu oznacza akceptację
zasad wykorzystywania plików cookies
> Więcej na temat plików cookies <

WSPÓŁPRACUJEMY Z: