Wesoły cmentarz w Rumunii

Jest w Rumunii taki cmentarz, na którym obecność zamiast skłaniać do zadumy, powoduje uśmiech na twarzy. Bo to niezwykle wesoły cmentarz, chętnie odwiedzany i fotografowany przez turystów.





Nekropolia w Sapancie jest jedyna w swoim rodzaju i pewnie na próżno szukać drugiej podobnej. Zamiast ponurego klimatu i szarych kamiennych nagrobków, mieszkańcy wioski stawiają krewnym drewniane tablice z wymalowanymi scenkami z życia umarłych.

Kolorowe obrazki wzbogacają wierszyki opowiadające o życiu właścicieli wesołych kwater. Na przykład taki, jak ten na grobie pomysłodawcy cmentarza Ioana Stana Patrasa: "Chyba niczego złego w życiu nie zrobiłem, malowałem, kochałem, no i troszkę piłem".

Ioan zmarł w 1977 roku, 42 lata po tym, jak wyrzeźbił pierwszy nagrobek. Kiedy wypisano mu wierszyk, cmentarz w Sapancie, był już pełen jego wesołej twórczości. Kolorowe groby powstają do dziś.

Ten się utopił, tamtego rozjechał samochód. Ktoś inny wpadł pod pociąg, więc namalowany jest ten jego ostatni lot z dworcowego peronu wprost pod wielką lokomotywę. Kreską dość prostą, w ferii krzykliwych barw. Facet spada dziwnie wykrzywiony, jednak z szerokim uśmiechem wymalowanym na twarzy.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

1. Odpowiedzialność za treść komentarzy ponoszą tylko i wyłącznie ich autorzy. Redakcja Masłów Info nie odpowiada za ich treść
2. Wpisy obraźliwe, wulgarne, naruszające prawo będą usuwane
3. Komentarze promujące własne strony, produkty itp. będą usuwane.
4. Treść zamieszczanego wpisu powinna być związana z treścią komentowanego artykułu.
5. Aby poprawnie zamieścić swój komentarz należy bezbłędnie przepisać w specjalne pole kod zabezpieczający. Należy zwracać uwagę na wielkość liter. Jeśli kod jest nieczytelny należy odświeżyć stronę przed wpisaniem komentarza.


Kod antyspamowy
Odśwież

Polecamy:




POLECAMY

Pliki Cookies

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z portalu oznacza akceptację
zasad wykorzystywania plików cookies
> Więcej na temat plików cookies <

WSPÓŁPRACUJEMY Z: